Sirach vs. Ben Sira. December 1, 2020 by admin. The Book of Ben Sira was written in Hebrew by a Jewish scribe around 180 BCE. Jews (well, the Jews who could read) read and ascribed authority to it until the early Middle Ages. The Cairo Geniza contains several manuscript copies . And then it kind of disappears from the Jewish bookshelf.
Ve los perfiles de profesionales con el nombre de «Ben-sira» en LinkedIn. Hay 50+ profesionales con el nombre de «Ben-sira» que usan LinkedIn para intercambiar información, ideas y oportunidades.
View the profiles of professionals named "Or Ben Sira" on LinkedIn. There are 50+ professionals named "Or Ben Sira", who use LinkedIn to exchange information, ideas, and opportunities.
Od lewej: Właściciel hotelu Henryk Kuśnierz, Prezes Kliniki La Perla Kalina Ben Sira, Właściciel hotelu Marek Fidelus, Dyrektor Generalny hotelu Yossi
The Book of Ben Sira is a wisdom composition written in Hebrew toward the beginning of the second century BCE. It is well preserved in a Greek translation that, according to its prologue, was done by the author’s grandson, and a Syriac translation of a few hundred years later is preserved in the Peshitta. Between fragments found at Masada and
acrostic-poem of Ben Sira's was used as the archetype in such a school-exercise — not a remote speculation, considering that Ben Sira himself was a teacher of scribes — then the Qumran Hebrew, as well as the Hebrew texts before Ben Sira II and the Syriac translator, may very well have descended from a school-transcription. Cf. the
Już wtedy istniały szko ły, w których go komentowano, lecz jeden i tensani i>rzed-miot najzupełniej odmiennie bywał tłumaczony.—^^Pierwszym znauyju komentatorem był uczeń sławnego) TJnkela Johanan-ben Sakai. Założywszy vSzkołę, Synhedrion i sąd najwyższy', zwany Ben-Din, wykładał w szkole tej Thorę, czyli pięcioksiąg
The point is that from 200 to 175 BCE, Ben Sira wrote a famous book of ethical teachings called the Book of the All-Virtuous Wisdom, or
427 views, 9 likes, 2 loves, 1 comments, 0 shares, Facebook Watch Videos from Zacznij Od Nowa. TVP: Niepowtarzalna Marzena Rogalska i zjawiskowa Kalina Ben Sira to naprawdę fantastyczny duet! Już za
case of the text and the translation of Ben Sira, differences are indicated by italics. Both for Ben Sira and for the MTI have employed the verse enumerations of the English translations used. Where the Hebrew of Ben Sira or the MT gives the divine name as יהוה, I have rendered it as Yahweh in the English; I have not underlined these instances.
sTEHGF. Kalina Ben-Sira właścicielka kliniki La Perla – Wydaje mi się, że osoba spełniona zawodowa to taka, która osiągnęła to co chciała lub to, co mogła. Redakcja: Jest Pani założycielką najbardziej znanej kliniki w kraju La Perla. Powstały jej filie w różnych miastach w Polsce. Pracuje Pani z największymi gwiazdami w kraju, które chwalą sobie zabiegi w La Perli, polecają ją. Czy czuję się Pani spełniona zawodowo? Kalina Ben Sira: Hmm.. ciężko mi zdefiniować spełnienie zawodowe w moim przypadku. Często myślę o tym, że tak bardzo lubię to co robię, że nie czuje jakbym przychodziła do pracy – czuje, że działam. Dlatego też ciężko mi określić Kliniki La Perla stricte jako zawód, to po prostu część mojego życia. Wydaje mi się, że osoba spełniona zawodowa to taka, która osiągnęła to co chciała lub to, co mogła i czuje się usatysfakcjonowana na obecnym etapie. Ja cieszę się z każdego dnia, który przynosi nowe wyzwania i nowe sukcesy i nie chciałabym myśląc w ten sposób spocząć na laurach. Ciągle mam cele, marzenia, szczyty do zdobycia. Powiem tak końca nie widać i to jest to, co chciałabym czuć jak najdłużej mieć tyle siły energii, pomysłów i wytrzymałości oraz konsekwencji w działaniu aby widzieć tego efekty. Czyli chyba na razie nie chciałabym nazwać siebie „spełnioną zawodowo” . R: Medycyna estetyczna przestaje być tematem tabu w Polsce. Żyjemy w czasach, gdzie kobiety są coraz bardziej świadome tego, że nie wystarczy tylko wizyta u kosmetyczki, czy u fryzjera żeby o siebie zadbać. Coraz częściej sięgają po zabiegi medycyny estetycznej. Jak Pani sądzi, skąd ta zmiana w myśleniu kobiet? KBS: Polki były od zawsze wyjątkowe na tle pozostałych narodowości w Europie, mimo braku środków finansowych, dojścia do podstawowych kosmetyków potrafiły zadbać o siebie już w latach 50-tych i później. Dziś, kiedy wszystko jest w zasięgu ręki potrafimy to maksymalnie wykorzystać świadomie dbając o siebie i swój wygląd. My Polacy wiemy, że dobre samopoczucie, wiara w siebie, poczucie własnej wartości, świadomość tego, że się dobrze prezentujemy i merytorycznie i wizualnie dodaje nam pewności siebie i zarówno w życiu osobistym jak i zawodowym. W dobie kiedy media bombardują nas informacjami o tym, jak o siebie zadbać, potrafimy wydobyć wiarygodne porady i informacje. Pamiętajmy też, iż jesteśmy narodem trochę pruderyjnym, czasem o skłonnościach ”pani Dulskiej” stąd trudno nam, Polakom przyznać się do poprawiania własnej urody, walki z czasem, dążenia do pięknego i perfekcyjnego ciała. Im głośniej o tym, iż jest to zupełnie normalne, aby o siebie dbać, zawracając uwagę na to co się je, dbając o to by znaleźć czas na wysiłek fizyczny nie tylko dla zdrowia, ale i dla urody, korzystać z zabiegów modelujących ciało i twarz, zaczynamy pomału przyzwyczajać się do myśli, iż możemy podzielić się naszymi doświadczeniami z innymi. I wcale nie o dziwo, okazuje się, że prawie wszystkie Polki są doskonale zorientowane w tym co nowe, dobre i skuteczne w medycynie estetycznej. Wskazują na to nasze ostatnie badania przeprowadzone na potrzeby programu Piękno Bez Obaw, gdzie w celu podwyższenia świadomości i bezpieczeństwa w medycynie estetycznej, badaliśmy wiedze Polek na ten temat. Okazuje się, że nie tylko większość z nich korzysta lub planuje skorzystać z zabiegów estetycznych, ale też ich wiedza na ten temat jest naprawdę duża. R: Klinika La Perla to nie jest jedna placówka. Jak dba Pani o to, żeby poziom usług i zabiegów był na takim samym poziomie? KBS: Z dbałości o standardy i ich zachowanie podobnie jak i wysoki poziom usług nigdy nie zdobywałam się na udzielenie franczyzy. Staram się w miarę możliwości, cały czas sprawować pieczę nad tym, jak realizuje usługi każda z placówek. To nie jest proste działać na 100% możliwości przez 7 dni w tygodniu z dbałością o klienta, który jest dla nas najważniejszy. La Perla jest na rynku ponad 15 lat, to jest spółka z dużym bagażem doświadczenia, ludzie nie są przypadkowi, rozwijali się i bogacili w wiedzę wraz z całym, dziś już dość dużym przedsiębiorstwem. Nad wszystkim czuwa wykwalifikowana kadra menagerów, szkoleniowców, praktyków z ogromną wiedzą nabytą w tej pracy, co jest ogromnie ważne. Księga standardów i procedury dają nam zabezpieczenie tak naprawdę w każdej, tej nawet najtrudniejszej sytuacji. Podział ról i obowiązków daje poczucie bezpieczeństwa pracownikom, dlatego ich stworzenie i przestrzeganie to podstawa naszej działalności. Na pewno podstawą dobrej jakości usług są sprzęty i preparaty, na których pracujemy. Nieustannie szukam najnowszych i najlepszych rozwiązań dostępnych na świecie podróżując do Monte Carlo, Izraela czy Stanów Zjednoczonych. Przed zakupem zawsze dokładnie sprawdzam skuteczność i bezpieczeństwo – od tego gdzie dany sprzęt jest produkowany, przez wszelkie certyfikaty bezpieczeństwa aż po wyniki badań skuteczności. Często konsultuje się także z zagranicznymi lekarzami w celu dzielenia się doświadczeniami. R: W Państwa ofercie jest mnóstwo zabiegów. Których z nich jest numerem 1? KBS: Nieustannie pojawiają się na rynku nowe technologie i produkty, więc to, co jest numerem 1, naprawdę dynamicznie się zmienia. W mojej opinii na pewno wyjątkowy pod tym kątem jest drenaż limfatyczny – LPG Endermologie oraz Icoone. Po pierwsze dlatego, że to jedna z pierwszych technologii tego typu na ryku ( ta technologia 20 lat temu otrzymała jako pierwsza w estetyce certyfikat amerykański FDA w redukcji cellulitu, po wielu latach badań klinicznych), po drugie bo jej popularność absolutnie od tego czasu nie maleje! Oczywiście nie bez powodu – to tani i skuteczny sposób na redukcję cellulitu, wyszczuplenie sylwetki i ujędrnienie skóry. Wykonujemy tych zabiegów setki tygodniowo, szczególnie w okresie letnim. Kolejny obecny HIT na rynku to zabiegi z wykorzystaniem ultradźwięków. To najlepsza dostępna obecnie metoda do nieinwazyjnego liftingu skóry twarzy i ciała, jak również wyszczuplania sylwetki. Od Ulthery która od 8 lat wojuje rynek, pojawiają się coraz nowsze, coraz lepsze i coraz mniej bolesne zabiegi z wykorzystaniem tej technologii. Przykładem jest Ultraformer, który idealnie sprawdza się w liftingu, poprawie owalu i np. likwidacji podwójnego podbródka, czy nieestetycznie wiszącej skóry ramion oraz SonoQueen, który może dorównać skalpelowi w precyzyjnym odmłodzeniu okolic oka. W odchudzaniu ultradźwięki mogę polecić w zabiegach Liposonix, czy Scizer, które sprawiają, że już po jednym, nieinwazyjnym zabiegu, możemy zredukować obwód sylwetki o jeden rozmiar. Gorąco polecam te rozwiązania, szczególnie dla osób, które mają problem ze schudnięciem z takich obszarów jak brzuch, boczki, czy uda. R: A teraz trochę prywatnie. Jest Pani piękną, zadbaną kobietą. Jak wygląda Pani dzień? KBS: Dzień zaczynam o 7 rano od biegania albo spinningu – to moje katharsis. Wtedy układam sobie plan dnia, spotkania i najważniejsze sprawy. A najwięcej złotych myśli mam po treningu pod prysznicem, chyba tak działa na mnie szum wody… Następnie biuro spotkania, komputer, analizy, zebrania – wszystko ustalone zgodnie z kalendarzem. Często jest tego tyle, że nawet zapominam zjeść bo nie cierpię jeść byle czego! I wieczorem, oczywiście wyczekana chwila dla rodziny. Wiele czasu spędzam także w rozjazdach, uwielbiam resetować się podczas podróży i conajmniej raz na miesiąc czy dwa staram się urwać na kilka dni, aby oczyścić głowę. Kalina Ben-Sira, właścicielka La Perla R:Ulubiona rzecz w Pani kosmetyczce to? KBS: Krem nawilżający pod oczy i tusz do rzęs – moje dwa must have. R: Książką, która ostatnio Pani czytała to? KBS: Zasypiam zawsze z książką, czytam codziennie czasem i 2- 3 książki na raz. Jestem na końcówce niestety genialnej książki Robert Galbraith Cormoran Strike. R:W życiu nie warto? KBS: Kłamać i przebywać wśród ludzi, nie wartych naszego towarzystwa R:Jak widzi Pani siebie za 5, 10 i 15 lat? KBS: Szczęśliwą ?
Doczekaliśmy czasów, w których fat shaming i każda inna forma stygmatyzacji ze względu na wygląd, spotyka się z ogromną krytyką. Tymczasem TVP nadaje program „Zacznij od nowa”, w którym przekonuje się kobiety, że powinny za wszelką cenę zmienić coś w swoim wyglądzie. Stylistki prowadzące show ostatnio stwierdziły o jednej z uczestniczek wprost, że jest otyła, nie ma talii, a na plaży wyjdzie „cała naga prawda”. Program „Zacznij od nowa” opisywany jest jako poradnikowo-lifestylowy, w którym specjaliści z zakresu kosmetologii, mody i urody przeprowadzą metamorfozy uczestników. „Bohaterowie programu, którzy z różnych powodów nie akceptują swojego wyglądu, będą mieli szansę uwierzyć w siebie i rozpocząć nowy rozdział życia” – czytamy. Dalej TVP reklamuje, że eksperci sprawdzą, jak każdej osobie można pomóc, aby pozbyła się „największych kompleksów”. „Poznamy wzruszające historie osób po przejściach, którym los nie szczędził trudnych chwil i życiowych zakrętów i dowiemy się jak można poprawić swój wygląd, żeby czuć się atrakcyjnym” – podano. Fat shaming uczestniczki programu „Zacznij od nowa” Chociaż sam opis brzmi dość przekonująco, to czy rzeczywiście możemy dzięki programowi „poczuć się atrakcyjnym” pozostaje kwestią sporną. W ostatnim z odcinków prowadzące show Kalina Ben Sira i Aleksandra Kostka skrytykowały uczestniczkę, a przy okazji z pewnością wpłynęły na pogłębienie negatywnej samooceny wielu Polek, które w swoim wyglądzie, porównując się do kobiety, biorącej udział w show, zaczęły doszukiwać się mankamentów. facebook W 16. odcinku biorąca udział w programie Ula opowiedziała o swoim bolesnym rozstaniu z mężem, z którym związana była przez 25. lat. Stwierdziła, że czuje, iż jest to moment, by „odbudowała się po tym wszystkim”, co ją spotkało. Prowadzące podczas spotkania zaprowadziły kobietę do specjalnego pomieszczenia, gdzie miała zaprezentować się tylko w bieliźnie. Wtedy zaczęły rozmawiać między sobą, obrażając sylwetkę uczestniczki. – No i proszę, chyba sesja zdjęciowa troszkę mankamentów wyłowiła więcej, niż powiedziała Ula... – stwierdziła Kostka. No Ula nie widzi w sobie mankamentów – ja widzę bardzo dużo. Pierwsza rzecz – jest otyła. I to nie jest minus trzy, tylko plus dziesięć! Talii nie ma w ogóle! Jest brzuch, który bardzo ładnie ukryty jest w bieliźnie, ale umówmy się – wyjdzie na plażę i wyjdzie cała naga prawda – dodała z kolei Ben Sira. „Szczegółowe oględziny” uczestniczki show TVP. Widzowie są oburzeni Fat shaming, jaki zafundowały uczestniczce programu prowadzące, spotkał się w sieci z wielką krytyką. Na sprawę zwrócił między innymi uwagę Adam Chowański, stylista. „Człowiek dwoi się i troi, aby zwiększyć waszą samoakceptację, abyście w końcu zaczęły/li patrzeć na swoje ciała bardziej przychylnym okiem, aż tu nagle pojawia się program w misyjnej TV. Sympatyczna uczestniczka zgłosiła się do programu i nie podlega to naszej ocenie, miała swoje powody, jej wybór. Poddano ją szczegółowym oględzinom” – opisuje całe wydarzenie Chowański. „Bohaterka najwidoczniej akceptuje swoje ciało, ale ekspertki postanawiają wyprowadzić ją z błędu, zawstydzając kobietę ze względu na ciało i przy okazji pogłębiając kompleksy tysięcy widzek. Czy ekspertki mogłyby ładnie ukryć swoje mądrości przed światem? Ja widzę tutaj jedną nagą prawdę – panie prowadzące pozbawione są wrażliwości, a ich podejście zatrzymało się ze dwie dekady temu. Poza tym każde ciało jest odpowiednie na plażę!” – zapewnił dosadnie stylista. Czytaj też:Gemma Chan z „Eternalsów” zagra ikonę kina. Powstaje biografia Anny May Wong
Kobiety z Europy Wschodniej znane są z tego, że zawsze starały się dbać o swój wygląd. Nawet kiedy czasy były ciężkie, one ambitnie stawały na wysokości zadania. Tak jest do dziś – coraz szerzej dostępna medycyna estetyczna jest dużo bardziej popularna w Polsce, niż w niektórych krajach Europy Zachodniej. Dlaczego więc Polki tak chętnie korzystają z zabiegów? Na te i inne pytania odpowiedziała Kalina Ben Sira, założycielka sieci Klinik La Perla. Jakie zabiegi na przestrzeni lat zyskały na popularności w Polsce? Szczególnie te mniej inwazyjne. Chirurgiczny lifting twarzy odszedł w zapomnienie, zastąpiły go ultradźwięki, dzięki którym możemy uzyskać ten sam efekt, ale bez skalpela i późniejszej rekonwalescencji. Rozwój technologiczny ma ogromny wpływ na branżę beauty, dlatego inspirujemy się najlepszymi ośrodkami w USA czy Izraelu, w których rodzą się nowe technologie w walce z przemijającym czasem i grawitacją, wpływającymi na nasz wygląd. Problem otyłości, nadwagi i zwalczania komórek tłuszczowych czy cellulitu jest powszechny, dlatego kobiety chętnie korzystają z wszelkich nowości, jakie medycyna estetyczna ma w tym temacie do zaoferowania. Duży wpływ na popularyzację zabiegów upiększających mają też media i celebryci, a także większa dostępność i przystępność cenowa. Czy nastawienie Polek do zabiegów zmieniło się na przestrzeni lat? Mają mniej obiekcji, ale więcej funduszy, które chcą przeznaczyć na upiększanie lub zatrzymanie oznak starzenia. Zmieniło się też podejście do kwestii wyboru kliniki lub lekarza – tak jak Polki wiedzą już, że nie muszą przez całe życie trzymać się jednej przychodni rodzinnej, tak samo zrozumiały, że ofert klinik medycyny estetycznej jest tak wiele, że z pewnością nie muszą trafić do pierwszej lepszej. Cierpliwie szukają najlepszego dla siebie miejsca. Czego najbardziej obawiają się pacjenci? Bólu, powikłań, siniaków i opuchlizny. Ale najbardziej jednak tego, że będzie widać, że ktoś ingerował w ich urodę. Po dekadzie przerysowanych kobiet następuje czas indywidualistek, które chcą podkreślić swoją urodę, oszukać czas, ale tak, aby nikt nigdy nie wypomniał im, co zrobiły. Efekty zabiegów mają być naturalne, wydobywające urodę, a nie zmieniające rysy twarzy. Kiedy jest dobry czas na pierwszy zabieg z zakresu medycyny estetycznej? Zabiegi prewencyjne na twarz dobrze jest zacząć wykonywać już około 30. roku życia. Efekty są subtelne, naturalne, skóra wygląda dużo lepiej, młodziej, promienniej, spłycają się zmarszczki, nikną przebarwienia, poprawia się zarys owalu. Taka kobieta, która zacznie wcześniej poprawiać kondycję skóry, w wieku 40 lat będzie wyglądać o 10 lat młodziej od rówieśniczki, która nie dbała o siebie systematycznie. Ale w przypadku takich zabiegów jak np. powiększanie ust najlepszy czas jest wtedy, kiedy kobieta po prostu ma na to ochotę. Na jakie zabiegi najczęściej decyduje się Polka? Zwłaszcza na te, które są okazyjne oraz takie, które polecił nam ktoś zadowolony z efektów wykonanych zabiegów, w tym także zabiegi polecane przez Gwiazdy. Według badań Polskiego Towarzystwa Medycyny Estetycznej i Anti-Aging, niezmienioną popularnością od lat cieszy się toksyna botulinowa, wypełniacze oraz mezoterapia[1]. W medycynie estetycznej występuje sezonowość, dlatego wiosną kliniki są pełne kobiet, które chcą wymodelować swoją sylwetkę przed latem. Stosunkowo często także kobiety w Polsce powiększają usta czy piersi. Co odróżnia rynek medycyny estetycznej w Polsce od innych państw? Przede wszystkim ogromny wybór technologii i gabinetów medycyny estetycznej. I bardzo dobrze, że jest w czym wybierać, ale warto wybierać rozsądnie. Zwracać uwagę na kwalifikacje lekarza/ kosmetologa oraz certyfikaty skuteczności (FDA) sprzętów. Jakich narodowości pacjentki przyjeżdżają do Polski na zabiegi z zakresu medycyny estetycznej? Co najchętniej „poprawiają”? Turystyka medyczna w Polsce dopiero się rozwija, obcokrajowców kusi niska cena zabiegów w porównaniu z podobnymi usługami w Anglii, Skandynawii, Niemczech czy Francji. Dlatego najchętniej wybierane są te najbardziej kosztowne zabiegi jak np. liposukcja czy powiększanie piersi. Niestety w Polsce brakuje światowych autorytetów wśród lekarzy, co zapewne hamuje rozwój turystyki medycznej, ale wierzę że już wkrótce się to zmieni. Mamy świetnych lekarzy, których wiedza w znakomitej większości nie odbiega od tej cenionych na całym świecie lekarzy z Włoch czy USA. Co cechuje rynek zabiegów w Europie, a co w innych częściach świata, jakie są główne trendy? Mieszkańcy obu Ameryk od lat są przyzwyczajeni do zabiegów operacyjnych, ich odsetek jest tam kilkukrotnie wyższy niż w Europie. Dlatego nie jest dla nich problemem poddanie się zabiegowi medycyny estetycznej w dobie, kiedy zaczynają one konkurować z chirurgią. Wciąż jednak większą popularnością cieszą się operacje plastyczne – to kwestia innej kultury. Niezmiennie od kilku lat w gronie najpopularniejszych w USA wymienia się liposukcję, operację powiększenia piersi, plastykę brzucha i plastykę powiek. 25 lat temu, kiedy operacje były tam już normą, w Europie była to jeszcze sfera marzeń. Kilka lat później, bardzo okrojony zakres usług dotarł także do nas. Stopniowo na europejskie rynki wdziera się także medycyna estetyczna, która przez swoją dostępność cenową i mniejszą inwazyjność, staje się coraz bardziej popularna. Trendem w Polsce jest jednak ciągle: tanio, szybko i z dużym efektem. Często jest to niemożliwe, stąd też rosnące przeświadczenie o nieskuteczności zabiegów, mnożąca się liczba pozwów, często zupełnie nieuzasadnionych. Jeszcze trochę potrwa, zanim różnice między podejściem w Ameryce i Europie się wyrównają. Możliwe nawet, że to nigdy nie nastąpi. Które narodowości w Europie najchętniej korzystają z zabiegów, a które są nastawione negatywnie i dlaczego? Zdecydowanie wszystkie Słowianki. Wynika to zapewne z naszej kultury, przekory do rzeczywistości – wciąż mamy z tyłu głowy wspomnienie czasów, kiedy żadne usługi kosmetyczne, a tym bardziej z zakresu medycyny estetycznej nie były dostępne, a my wyglądałyśmy zawsze dobrze, nie było czego się wstydzić! Dodatkowo może mieć na to wpływ utarty przez lata schemat, w którym mężczyzna był jedynym żywicielem rodziny – więc trzeba było go w jakiś sposób przy sobie zatrzymać. Oczywiście ten model już dawno się zmienił, ale nie zmienił się fakt, iż Polki i inne Słowianki nie chcą „starzeć się z godnością”, tak jak robią to na przykład Szwajcarki, w Szwajcarii klinik medycyny estetycznej jest niewiele. Nie mamy takiej jak one pewności siebie, nie potrafimy pogodzić się z defektami starzejącego się ciała. W Zurichu jest dosłownie kilka ośrodków takich jak Klinika La Perla, bo zainteresowanie pacjentów jest znikome. Poza Wschodnią Europą najwięcej klinik i gabinetów powstaje tam, gdzie osiedlają się Słowianie, na przykład w Szkocji czy w Anglii. To lokalni mieszkańcy tych krajów uczą się od nas mody na piękne ciało, zauważając, że za tym idzie nierozerwalnie pewność siebie i możliwość podjęcia wyzwań w osiąganiu rzeczy do tej pory niemożliwych. Świetnie zna potrzeby i marzenia Kobiet i Mężczyzn, dzięki czemu z pasją i z oddaniem, już od kilkunastu lat, realizuje misję pomocy wszystkim tym, którzy pragną zachwycać urodą i klasą, niezależnie od wieku. [1]Ankieta Polskiego Towarzystwa Medycyny Estetycznej i Anti-Aging:Badanie popularności medycyny estetycznej w Polsce, wrzesień 2017: W odpowiedzi na pytanie „Jaki jest najczęściej wykonywany zabieg w Pani/Pana gabinecie”, lekarze wymieniają toksynę botulinową (29%), w drugiej kolejności wypełniacze (28%), w trzeciej – mezoterapię (18%)